Katedra Kulturoznawstwa DZIAŁALNOŚĆ NAUKOWO-BADAWCZA Konferencje i zdarzenia naukowe

Wyjazd na konferencję „Crossroads 2008” i badania terenowe dr A. Wieruckiej na Jamajce

Wyjazd na konferencję „Crossroads 2008” (organizowaną przez Association for Cultural Studies) i badania terenowe dr Aleksandry Wieruckiej na Jamajce


W dniach 01.07-09.07 br. odbył się wyjazd pracownika Katedry Kulturoznawstwa, dr Aleksandry Wieruckiej, na Jamajkę. Tygodniowy pobyt na wyspie miał dwa główne cele: uczestnictwo w międzynarodowej konferencji „Crossroads 2008” organizowanej przez Association for Cultural Studies, którego jest członkiem oraz – na polecenie JM Rektora UG – zbadanie sytuacji Polaków w tym kraju.
Na konferencję Crossroads przyjechało ponad tysiąc kulturoznawców z całego świata. Obrady obywały się na kampusie University of West Indies w stolicy Jamajki, Kingston. Jednocześnie odbywało się średnio dwadzieścia różnych paneli. Dr Wierucka prowadziła panel zatytułowany Nature and Nation: Rainforests, Islands, Cities and Memory, który traktował o różnorodności kulturowej oraz powiązaniach natury z kulturą. Dr Wierucka wygłosiła referat pt. Is There a Third Option for Cultural Survival? The Inexperienced Anthropologist’ Mistake, w którym omawiała swoje doświadczenia z badań terenowych w Ekwadorze. 

 

 


 

Realizacja drugiego celu wyjazdu, czyli zbadanie sytuacji Polaków na Jamajce, rozpoczęła się od nawiązania kontaktu z konsul honorową Polski na Jamajce, panią Ireną Cousins. Pani konsul udzieliła wielu bardzo cennych wskazówek. Informacje od niej otrzymane stały się podstawą do dalszych badań.
Polaków na Jamajce nie jest wielu – stale mieszka ich tam zaledwie kilkunastu. Ale chlubą wszystkich ludzi związanych z Polską nawet w niewielkim stopniu jest działająca w Maggotty polska misja katolicka. 

Misja została założona dziewięć lat temu przez ks. Marka Bzinkowskiego. Wcześniej spędził on kilka lat na Ukrainie, a gdy misja, którą tam założył, zaczęła działać samodzielnie, postawił poszukać innego miejsca dla swojej pracy i tak trafił na Jamajkę. Biskup oczekiwał, że zbuduje kościół i zorganizuje parafię w miejscu, gdzie była zaledwie kilku katolików, ogromna bieda wśród lokalnej społeczności i żadnych środków na sfinansowanie działalności.
Po dziewięciu latach działalności na terenie misji stoi kościół (od siedmiu lat), plebania, zabudowania dla sióstr sercanek, które pomagają w klinice i aptece (otwartych trzy razy w tygodniu) oraz Community Center, w którym znajdują się wyposażone pokoje dla wolontariuszy, biblioteka oraz pracownia komputerowa. Ta ostatnia jest szczególną dumą misji, ponieważ pani Marta, wolontariuszka zamieszkała na misji na stałe, prowadzi w niej zajęcia z pracy przy komputerze nie tylko dla dzieci i dorosłych, ale także dla okolicznych władz czy policji. Sala wyposażona jest w najnowszej generacji komputery, które – jak większość sprzętów i mebli na misji – otrzymano w darze od różnych instytucji i organizacji. Oczywiście, wymaga to wiele zachodu i pracy od pracowników misji, ale efekty są znakomite. 

Misja jest finansowana z darowizn oraz wspomagana przez międzynarodowe fundacje, ale próbuje również sama częściowo pokryć koszty działalności. W tym celu zostały posadzone sady (śliwkowy, pomarańczowy i bananowy). Część prac przy sadach wykonują rodzice dzieci, które zostały objęte opieką misji. W zamian za pokrycie kosztów nauki (po pierwszych naukach na misji dzieci są wysyłane do szkoły w Maggotty) rodzice odpracowują pewną ilość godzin przy zbiorach owoców lub innych pracach. Dzieci jednak w zamian na pomoc okazaną im przez misję są zobowiązane do czynienia postępów w nauce. Pracownicy misji są w stałym kontakcie z nauczycielami ze szkoły w Maggotty i wspólnie z rodzicami pracują nad rozwojem najmłodszych pokoleń. 

Efekty pracy misji widać wszędzie w okolicy, a jej pracownicy są bardzo wysoko cenieni przez lokalną ludność. Na początku ludzie mieli wątpliwości co do celowości istnienia misji katolickiej w tym miejscu (dziewięć lat temu było tam zaledwie pięciu katolików), ale ogromne wrażenie zrobił na nich zapał Polaków, ich chęć do wprowadzania zmian i nieustająca, codzienna ciężka praca. Dziś parafia w Maggotty ma ponad dwustu członków, ale z dobrodziejstw organizowanych przez misję mogą korzystać wszyscy, niezależnie od wyznania. Dlatego w bibliotece są dostępne książki takie, jak w każdej przeciętnej, amerykańskiej bibliotece (książki pochodzą z darów od instytucji amerykańskich), kursy komputerowe uczą nie tylko obchodzenia się z komputerem, ale także przygotowywania dokumentów, korzystania z Internetu itp., a dzieci uczą się według świeckich programów szkolnych.
Działalność prowadzona przez misję przy Holy Spirit Catholic Church w Maggoty jest chyba najlepszym, co mogło się przydarzyć ludziom z tej okolicy – bez niej nie mieliby wykształcenia ani perspektyw na przyszłość.

Ostatnio modyfikowane: 09.09.2008